Menu

Lepsza wersja

edytawalicka

Photo_by_Mike_Fox_on_Unsplash

Chciałabym…

I widzisz siebie jak suniesz na szpilkach korytarzem po dywanie niekoniecznie czerwonym, ale wystarczająco drogim, aby poczuć się jak gwiazda…  Oczyma wyobraźni idziesz w ten sposób: do szefa po podwyżkę, do ważnego klienta, na rozmowę o pracę… ba! Na wywiadówkę do szkoły…

Idziesz z głową niezadartą, ale uniesioną wysoko. Idziesz krokiem pewnym (mimo szpilek, a może właśnie dzięki nim) z uśmiechem Mona Lisy i Madonny zarazem… Ekscytacja miesza się z lekką tremą, ale osadzona jest w głębokim spokoju… Idziesz. Kobieta pewna siebie, odważna, przekonana o swojej wartości.

Chciałabyś?

Lepsza wersja Ciebie już gdzieś tam jest. Ma bardziej satysfakcjonującą pracę, lepsze relacje z ludźmi, więcej czasu dla siebie, zdrowsze ciało i pewność siebie… Ma to, o czym Ty z lekkim i nieśmiałym uśmiechem mówisz: chciałabym…

Pobaw się czasem w lepszą wersję. Nie musi być na poważnie. Na początek zrób to “dla beki”. Zobacz, czy to faktycznie wersja dla Ciebie, czy szukasz dalej. A gdy zaczną Cię dopadać obawy, pomyśl: co najgorszego może się stać, jeśli przez chwilę zabawisz się w tę Lepszą Wersję.

Pojawiają się kolejne “ale”?

Pomyśl, że masz 90 lat. Umierasz. I nigdy nie poznałaś lepszej wersji siebie.